"Zwiędłe piwonie" - Teatr przy Stoliku

Serdecznie dziękujemy naszym czytelnikom za tak liczne przybycie na spektakl. Jest nam bardzo miło, że Teatr przy stoliku cieszy się wśród naszych mieszkańców takim zainteresowaniem.

Od autora:

Mój komediodramat jest w pewnym sensie sztuką pisaną na zamówienie. Oczywiście autor nie zlecił jej do napisania ghostwriter-owi, ani nie napisał jej na zlecenie kogokolwiek. Zamawiającym był bowiem kunszt aktorski Mariana Czarkowskiego i Marcina Kiszluka, ceniony przez autora na tyle, aby z myślą o nich tworzyć swoich bohaterów, dwóch bezdomnych o pseudonimach „Król” i „Sanczo”. „Zwiędłe piwonie” to rozmowa o sprawach najważniejszych, przeprowadzona jednak z humorem i ironią. To sztuka o miłości, która tli się w każdym człowieku przez całe życie, by w najmniej spodziewanej chwili i nawet w skrajnie niesprzyjających warunkach rozpalić ciało i duszę. To historia więzi rodzinnych, które z pozoru łatwo zrywamy, nie zdając sobie sprawy, jak trudno je z powrotem nawiązać. To opowieść o uzależnieniach, które dotykają nas bez względu na wiek, płeć, status społeczny czy materialny i spychają nas na margines życia, gdzie nie mamy swojego miejsca w społeczeństwie, ale tworzymy własną społeczność, własną hierarchię oraz staramy się wyznaczać własne granice wolności. To także próba filozoficznej rozprawy o szczęściu jako takim, które według Króla: „albo się ma, albo nie ma, ale nie wyciągałbym z tego wniosku, że wtedy trafia się na ulicę”. Tytułowe „zwiędłe piwonie” to metafora piękna i życia, które tracą swoją pierwotną świeżość, przekwitają, starzeją się, nierzadko przedwcześnie.